Ostatnio na grupie o wnętrzach widziałem spór o to, czy przerabianie zdjęć na styl malarski to kicz, czy sztuka. Moim zdaniem wszystko zależy od wykonania – jeśli filtr jest tani, wygląda to słabo, ale przy dobrym warsztacie grafika efekt może być piorunujący. Sam skusiłem się na taką przeróbkę zdjęcia mojego psa i muszę przyznać, że wygląda to niesamowicie, trochę jak nowoczesny pop-art. Jeżeli zastanawiacie się nad taką usługą, jak artystyczny obraz ze zdjęcia, to możecie sprawdzić ich portfolio tutaj:
viar-art.pl. Wybrany przeze mnie styl nadał całości charakteru i fajnie przełamał powagę mojego gabinetu. Czasem warto zaszaleć i odejść od klasycznej fotografii na rzecz czegoś bardziej abstrakcyjnego, zwłaszcza jeśli mamy w domu sporo nowoczesnych mebli i szukamy odważnego akcentu kolorystycznego.